Nasze wpisy z pamiętnika

Hej!
Już kiedyś prosiliście mnie o wpis z pamiętnika, więc proszę, o to on;



                Dawno, dawno temu, czyli tydzień temu  byłam na wycieczce szkolnej. Było naprawdę fajnie. Najpierw byliśmy w kopalni, a później AquaPark-u:)
                 Pobyt w kopalni był podzielony tak jak by na trzy części. Pierwsza to muzeum, drugie spacer w podziemiach, a trzecie to płynięcie łodzią ;)
               Po trzech- czterech godzinach wyszliśmy z kopalni i pojechaliśmy na basen.
Było wiele różnych atrakcji, takich jak; sztuczne fale, rzeka i wiele innych. Bardzo szybko leciał czas. I po trzech lekcjach do domu :(


Mam nadzieje że wam się podobało :D




Paula

  Był to bardzo upalny dzień, byłam wtedy na dworze. Nagle o 12:65 widziałam tak jakby coś spadło z nieba. Była to tęczowa małpka, która robiła tęczowe cukierki. Spróbowałam jednego ii .... już nie żyję, ale oddycham i nie wiem co zrobić..

PS: Nie traktujcie tego na serio ;) (Jeśli wam się spodoba, będziemy pisać takie częściej).






Wiki :


18.07.15

                                                            Kochany Pamiętniku !

                         Wczoraj próbowaliśmy wejść na piechotę na Skrzyczne, jednak coś nam przeszkodziło :D. Już mówię od początku...;)
                       Wstaliśmy około 7:40.... Chyba...:D. No i poszliśmy. Droga była bardzo, bardzo, bardzo długa, a moja siostra co pięć minut pytała rodziców : Daleko jeszcze, czy nie ?
Przypominała mi osła ze Shreka. No, ale wracając do " podróży "... Szliśmy co  jakiś czas w górę, w dół, w prawo. lewo...  Nagle coś ruszyło się w krzakach... To była sarna ! Była taka piękna. Zatrzymała się na chwilę po środku drogi, a później poleciała dalej. Byłam już taka zmęczona, a rodzice mi mówili, że to jeszcze trochę. Gdy dochodziliśmy do szlaku pod wyciągiem, zauważyliśmy jakąś tabliczkę. Podeszliśmy bliżej, a tam pisało: " Wycinka drzew. Wstęp wzbroniony " No i musieliśmy wracać... :'(. Byłam taka wkurzona... Już dochodziliśmy !!! No trudno... Idziemy w poniedziałek, ale tym razem od początku do końca szlakiem :D.







Brak komentarzy: