Hej !
Już dość długo nie pisałyśmy żadnych postów z Wpisy z pamiętnika, a ponieważ jestem w górach spotkały mnie różne śmieszne rzeczy opisze Wam jedną z nich. ;)
18.07.15
Kochany Pamiętniku !
Wczoraj próbowaliśmy wejść na piechotę na Skrzyczne, jednak coś nam przeszkodziło :D. Już mówię od początku...;)
Wstaliśmy około 7:40.... Chyba...:D. No i poszliśmy. Droga była bardzo, bardzo, bardzo długa, a moja siostra co pięć minut pytała rodziców : Daleko jeszcze, czy nie ?
Przypominała mi osła ze Shreka. No, ale wracając do " podróży "... Szliśmy co jakiś czas w górę, w dół, w prawo. lewo... Nagle coś ruszyło się w krzakach... To była sarna ! Była taka piękna. Zatrzymała się na chwilę po środku drogi, a później poleciała dalej. Byłam już taka zmęczona, a rodzice mi mówili, że to jeszcze trochę. Gdy dochodziliśmy do szlaku pod wyciągiem, zauważyliśmy jakąś tabliczkę. Podeszliśmy bliżej, a tam pisało: " Wycinka drzew. Wstęp wzbroniony " No i musieliśmy wracać... :'(. Byłam taka wkurzona... Już dochodziliśmy !!! No trudno... Idziemy w poniedziałek, ale tym razem od początku do końca szlakiem :D. A dziś byliśmy nad potokiem o to kilka fotek ze Szczyrku ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz